Migawki # planowanie

Czwartek


Znów wróciła wiosna. Zdążyłam się już stęsknić za ciepłym słońcem , śpiewem ptaków i pięknym porankiem . Dziś jest taki dzień . Cudny dzień . Mój kręgosłup się wyluzował , ja mam uśmiech na pysku i niesamowity apetyt na ...jedzenie. Z weekendowych planów z pewnością nici. To weekend przedświąteczny, więc weekend morderczego biegania by zdążyć. 
Nie zamierzam jednak siedzieć i czekać na święta. Apetyt na wypady to tu to tam mam wielki tylko niestety finanse bardzo ograniczone . Nie ma to jak niedostatek kasy, który od razu podcina ci skrzydła. 
    Mimo wszystko coś jeszcze wymyślę .Niedziela wprawdzie jest handlową , ale nie planuję zakupów. Marzy mi się za to wypad na długi wiosenny spacer . Oczywiście jeśli pogoda wytrzyma. Może jeszcze nie jakieś tam wielkie góry, ale wypad w matecznik ciszy z pewnością dobrze mi zrobi. Może zwyczajnie będę się błąkać po tutejszych lasach. Boję się konkretyzować , ustalać coś na 100 %. Stare porzekadło mówi, " o w głowie uradzisz do skutku nie doprowadzisz" dlatego spontan dominuje w moich planach. 

A teraz kawa z bajeczną pianką, nutką cynamonu i czekolady. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Migawki # Nieustające zmęczenie