Migawki # stare nowe

 SOBOTA


Za oknem szaro buro. Pora na refleksję? Taka zabawa panny młodej. Coś starego coś nowego . Z Kaśką wyrzucamy z siebie tysiące kreatywnych myśli o tym co stare a co nowe. Moje myśli nieustraszenie biegną w kierunku Krakowa . Mój pierwszy odtwarzacz wideo.  Boże co to był za wynalazek....Miliony filmów , które obejrzałam z kaset na tymże odtwarzaczu . Z czasem dość płynnie taśmę kaset zastąpił cyfrowy zapis na płycie , a teraz w ogóle Internet. Stare jednak w tym wszystkim pozostały standardy zachowań . Śmieszna tyrada głupoty składająca się na obraz rodem z "Pustyni i w Puszczy": Jak Kali komuś krzywdę robić to dobrze robić, jak Kalemu ktoś paluszki przyciąć to nie jest dobrze. Prymitywny Kali wierzy przecież , że wszystko mu wolno. Wszystko jednak ma swój kres i swoje konsekwencje. Wiarę Kalego kwalifikujemy z Kaśką jako stare . 

Nasza gra w stare i nowe, biegnie swoim rytmem. Raz po raz dotykając bardziej lub mniej sektora stare , nowe. W całej grze najzabawniejsza jest jednak argumentacja kwalifikacji, w której argument ściera się z kontrargumentem. Jest i inna wartość dodana tej zabawy: wino, którego smak czuję jeszcze o poranku.    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Migawki # Nieustające zmęczenie