Migawki #Wojna

 Wtorek


 


Poranek trudny jak zawsze. Budzik dostaje w głowę ze trzy razy i tylko zdrowy rozsądek każe mi się podnieść z łóżka i biec do drzwi , za którymi włożę maskę pracowitej kobiety. Wpadam jak zwykle kilka minut przed umówionym czasem ,by dać się włączyć w tryby codziennego tańca, którego koniec obwieści dostawa kolejnej tury straceńców. Praca czeka. Nie nie cierpię na syndrom przywiązania . Zwyczajnie odwalam , co mam do odwalenia i oddaję się swoim sprawom. 

Od 41 dni trwa wojna Ukraińsko - Rosyjska. Nikt nie wie z jakiego powodu doszło do starcia dwóch państw, ale cały świat zgodnie twierdzi, że należy tępić Rosję, bo w 2014 roku zwróciła sobie Krym darowany Ukrainie za lojalność i przynależność do ZSRR, a w 2022 roku zwróciła sobie Donieck i Charków oraz kanał , który gwarantuje dostawy wody na Krym .

Media kipią piarowską papką jedynie słusznych myśli. To dzięki nim wiem, że jestem dumną obywatelką kraju, który przyjął 2,5 mln ukraińskich  uchodźców i to jest najwięcej w całym świecie .Patrzę na ekran telewizora i widzę ile milionów dolarów daje USA Ukrainie w postaci wojennego sprzętu i jestem zdziwiona, że nazywa się to pomocą. Pytam w czym : w zaognianiu konfliktu? ... Bartek, który od początku jest za Ukrainą twierdzi, że w obronie kraju . Ja pewnie uwierzyłabym Bartkowi, gdyby zaraz potem satyryczny prezydent Ukrainy nie obwieścił, że jak pokona Rosję to powstanie tu nie Ukraina , ale drugi Izrael. Nie mam pewności, czy państwo, które powstało na terytorium Polski i Litwy , wydzielone długopisem Stalina jako republika ZSRR i oddane we władanie Ukraińcom w 1991 roku jako twór autonomiczny, może być drugim Izraelem i dla kogo . Cały czas mam przed oczami bombardowania w Palestynie, której nie uznają Izraelici. 

Zdecydowanie burzy mnie ta pomoc w postaci śmiercionośnych zbrojeń i wzrusza postawa moich rodaków, którzy ruszali na przeciw uciekinierom wojennym z otwartymi rękami i sercami. Wzrusza mnie też ta dysproporcja : z  jednej strony świat gotów jest zainwestować miliardy w zbrojenia , a chleb tym uciekinierom z terenów działań wojennych często dają zwykli ludzie. 

 Wojna ... Nigdy nie jest wygrana . Wojna to suma strat jakie jesteś gotów ponieść , by utrzymać pokój . Tymczasem media wałkują wojnę jak ciasto , eskalując spiralę nienawiści i strachu, robiąc wodę z mózgu każdemu i wszędzie .  Według mediów Ukraina wygrywa , a Rosja tylko prze do przodu . Strateg w tym momencie ma naprawdę trudny orzech do zgryzienia .




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Migawki # Nieustające zmęczenie